– Masz, popatrz, co ci przyniosłam – łagodnie jak do dziecka powiedziała młoda kobieta i

- Nieuniknione?! - zawołała, kiedy był już u stóp schodów. - Powiedziałeś, że nasze
lecz Kurkow nie wiedział, czy można mu w pełni ufać.
zdobyć! Jeszcze Adam będzie jego!
- Chyba nie ma mężczyzny, który byłby obojętny wobec takiej odmiany. - Wyczuł jej opór, więc z żalem cofnął ręce. - Ale ty nie szukasz męskiej akceptacji, prawda?
cukru. Gdy chciał tak zrobić po raz drugi, chwyciła go za rękę.
wyjaśnień. – Bo… Po wczoraj… Naprawdę musimy tu o tym rozmawiać? – spytał
Otworzyła oczy. Były suche, bo miała w sobie ciągle dość siły, by powstrzymać łzy. Zmusiła się, by na niego spojrzeć. Stał obok łóżka, w samych spodniach, z pomiętą białą koszulą w zaciśniętej pięści.
otworzyły się raptownie i stanął w nich jej kuzyn - wysoki, bezwzględny, przerażający.
- Połóż się na plecach - wyszeptał. - Chcę cię wziąć teraz. Spojrzała mu w oczy,
- Czyżbyś sobie wziął kochankę? Cierpliwość Aleca była na wyczerpaniu.
plącząc się w atłasowym szlafroku, żeby im pogratulować.
- Lepiej ty się tym zajmij, bo kiedy ja flirtuję z dziewczynami, żadna nie bierze mnie
z niego. Koń uciekł i stajenny pobiegł za nim. Kiedy wrócił, obydwaj byli już martwi. Nikt
życzenie”, przez co Krystian miał trochę nadgodzin. Głupia baba, idzie z rana na jakąś

Ruchem ręki kazała się Chuckiemu odsunąć. Nie ma na co czekać.

właśnie jesteś takim wspaniałym człowiekiem.
- Ja... nie jestem pewien.
- Na prostej nie mamy szans. Ale możemy ich przechytrzyć.

Niestety reszta nocy wyglądała podobnie. Obydwie pary graczy szły łeb w łeb i żadna

– Panie Sergiuszu, kochany, uspokój się pan – łagodnie powiedział Korowin do
Matwiej Bencjonowicz kroczył po żółtej ceglanej drodze, wijącej się między płaskimi
gronie najbardziej doświadczonego eksperta od zachowań przestępczych. – Może za

- Nie! - Cofnęła się, przerażona. - Alec, nie wolno ci tego zrobić! Regent zawsze ma

przypominająca tonsurę.
– Quincy jest specjalistą.
dłonie o kant biurka. Znów go korci, żeby